Uczucia przedstawione w Trenach
Istnieje wiele utworów napisanych przez poetów, pod wpływem własnych przeżyć, oraz emocji im towarzyszącym. Podobnie było w przypadku Trenów. Kochanowski z pewnością zakładał iż mało kto zrozumie jego ból, oraz cierpienie. Jednakże napisał Treny ponieważ chciał przekazać światu swój ból, co bardzo mu pomogło. Treny opisują początkowo Urszule, córkę Jana Kochanowskiego, która za życia była bardzo szczęśliwa. Bawiła się beztrosko, ponadto była bardzo śliczna. Gdy odeszła miała zaledwie cztery lata. Ojciec bardzo przeżył stratę córki, nie mógł się z tym pogodzić. Co było bardzo przykre, każdy kto czytał chociaż raz Treny. Rozumie o co mi chodzi, o rozpacz człowieka, który stracił to co miał najcenniejsze w życiu. Z czasem tworzenia Trenów, ich tematyka ulegała zmianę, stawała się coraz bardziej ponura, wyrażał uczucia człowieka, który miał nienawiść w oczach, którą pała do Boga. W końcu to on zabrał życie jego córce, poeta bliski jest załamania nerwowego. W pewnej chwili czytania Trenów, odniosłem wrażenie iż autor tych tekstów, pogrążył się w rozpaczy, nad poniesioną stratą. Jednakże prawię pod sam koniec, następuje moment przełomowy, totalny zwrot akcji, który pomaga uwierzyć naszemu poecie w to że warto jest żyć i zrozumiał iż Urszulce w niebie jest bardzo dobrze. Był to moment w którym przyśniła mu się własna córka.